Wielka ksiega Tao − Lao-tsy 《道德經》 老子

Co to jest za książka?

Wielka księga Tao to nic innego, jak po prostu mała książeczka (można ją włożyć do kieszeni i zabrać na majówkę), która zrobiła oszałamiającą karierę. Chyba jedynie Biblia, Bhagavad Gita, Koran i Czteroksiąg Konfucjański mogą się z nią równać. Jeśli zaś chodzi o liczbę dokonywanych przekładów na inne języki, przegrywa pewnie tylko z Biblią. Ale są to dane z rękawa, więc lepiej ich nie cytować.

Wielka księga Tao została napisana za czasów panowania dynastii Zhou (周) (co również bywa pisane Chou albo Czou – chodzi o to samo). Dynastia ta panowała nad swoiście skonfederowanymi państewkami, z których połączenia powstało w 221 r. p.n.e. imperium zwane przez nas Chinami. Poza przybliżoną datą powstania tego dzieła niewiele o nim wiemy. Istnieje na jego temat pewna całkiem wiarygodna legenda, którą można przeczytać kilka akapitów niżej.

Najpierw jednak coś o samym utworze. Wraz z powstaniem zjednoczonego imperium chińskiego i nastaniem nowej dynastii zwanej Qin (秦) (Ch'in lub Cz'in – to inne wersje ortograficzne tego samego słowa), zarządzono Wielkie Palenie Ksiąg – taka Święta Inkwizycja, tyle że na większą skalę: niszczono wszystko oprócz dzieł dotyczących medycyny, wróżbiarstwa, obowiązującej wówczas ideologii, zwanej legizmem, i może paru jeszcze innych pomniejszych dziedzin. Ukrywanie ksiąg przeznaczonych do spalenia groziło rzecz jasna utratą zarówno ich, jak i głowy. Wielu uczonych pogrzebano żywcem. Dynastia ta panowała jednak niedługo – do 206 r. p.n.e. – tak więc spalone księgi odtworzono... z pamięci. Kto wie, co chińscy skrybowie „z pamięci” mogli do tych ksiąg potem, nawet w dobrej wierze, powpisywać. W wielu istniejących wersjach Wielkiej księgi Tao nie zgadza się nawet kolejność i liczba rozdziałów.

No dobrze, to była mała wędrówka dygresyjna, a teraz wróćmy do rzeczy: co to jest za książka? Prawdę mówiąc, sam nie wiem. Na temat taoizmu napisano wiele prac, niektóre z nich czytałem, ale nie zauważyłem większego związku między nimi a tekstem Wielkiej księgi Tao – może po prostu nie rozumiem słownictwa współczesnego filozofioznawstwa. Ja jestem tylko tłumaczem.

Moim zdaniem (i o ile mi wiadomo tylko moim) jest to tekst – wbrew pozorom – miejscami wyraźnie totalitarny, np. rozdziały III, XX, czy LXV.

Przekład na język europejski jest rzeczą niewykonalną – wszelkie istniejące „przekłady” to INTERPRETACJE. Mój też. Nawet wersje we współczesnym języku chińskim trudno czasami nazwać tłumaczeniami.

Wydanie papierowe (w miękkiej okładce)

cover.jpg, 18kB

Książka: Wielka księga Tao
w sklepie wydawcy − MyBook.pl

 

Wydania elektroniczne MOBI, EPUB i PDF

MOBI: Wielka księga Tao w sklepie RW2010.pl

PDF: Wielka księga Tao w sklepie RW2010.pl

EPUB: Wielka księga Tao w sklepie RW2010.pl

Bibliografia

余培林《老子讀本》
Yu Peilin (red.), Lao-tsy - tekst,
Tajpej 1997

bar.png, 541B

Pozostałe rozdziały

I Czego by o Nim nie mówić
III Jeśli się nie będzie ludzi wybitnych
IX Co za dużo, to nie zdrowo
XVII Doskonały władca
XX Przestańcie się uczyć
LXXXI Słowa wiarygodne nie są piękne
Wszystkie rozdziały

Copyrights for the Polish translation by: Jarosław Zawadzki ::  Tłumaczenia: chiński-polski